Menu

Babia Góra

     Wieś Babia Góra1 położona na niewielkim wzgórzu, na północno-zachodnim krańcu Puszczy Białowieskiej w odległości ok. 1 km na południowy wschód od Zalewu Siemianówka. Wieś składa się z dwóch części: pierwsza położona wyżej, druga niżej. Do wiosny 2007 roku ulica była brukowana kamieniem o różnej wielkości (patrz jedno ze zdjęć w dolnej galerii), teraz jest już asfaltowa. Według zapisów w księgach parafialnych kościoła katolickiego w Narewce wieś powstała w II połowie XVIII wieku, a w 1854 roku żyły tu same kobiety - stąd prawdopodobnie pochodzi jej nazwa, choć legendy i przekazy miejscowej ludności mówią trochę inaczej (w dalszej części). Babia Góra - jak większość wsi tych stron - wymiera. 

     Należy zwrócić uwagę, że dawniej tylko bogatsze wsie miały brukowane ulice. W XIX wieku w Babiej Górze była karczma prowadzona przez żyda, który został zabity w drodze wracając z Cichawoli (obecnie Białoruś). Specjalnością tej karczmy były tzw. "hałuszki" (odmiana pyz ziemniaczanych), robione na trzy sposoby, w zależności od tego komu podawane: z makiem, z mięsem i ze skwarkami. Do dnia dzisiejszego starsze kobiety tych stron przygotowują to danie.

     Najstarsi mieszkańcy twierdzą, że prawdopodobnie istniał tu również cmentarz, pomimo, że nie było tu cerkwi. Dawniej Babia Góra należała do parafii w Cichawoli, potem w Narewce, a obecnie w Siemianówce. Mieszkańcy twierdzą, że o istnieniu cmentarza świadczy fakt, że w latach powojennych pozyskując piasek na końcu wsi (w kierunku do granicy państwowej) wykopywano szkielety ludzkie. Stał tam również krzyż z nazwiskiem Hajduk.

     Przedstawiam poniżej strony carski akt własności Pana Kiczkajły, którego wnuki mieszkają w Babiej Górze.

     Treść aktu brzmi w skrócie: "Wypis z księgi aktów Notarialnego Archiwum w Grodnie, z księgi prużańskiego powiatu, z roku 1907 (str. 66, nr 84). 30 maja 1907 roku do kancelarii bielskiego notariusza Stiepana Osipowicza Baranowskiego stawili się osobiście mu nieznani chłopi: Oniszczuk Konstanty s. Iwana (działający w imieniu Pawła i Kazimira Morozów) i Iwan Kiczkajło. Oniszczuk - mieszkaniec Masiewa, a Kiczkajło to mieszkaniec kolonii Czoło, gmina Masiewo, prużańskiego powiatu. Wyżej wymienieni przybyli wraz ze świadkami: Chaimem Mowsiejewiczem Gusiackim, Chaimem Gerszachem, Berowem Rymaszewskim i Władysławem Staryskim - mieszkańcami Bielska, znznymi prawomocnymi pośrednikami w aktach kupna-sprzedaży. Oniszczuk i Kiczkajło oświadczyli, że z polecenia Morozów przybyli dokonać aktu kupna-sprzedaży następującej treści: Chłop Iwan Kiczkajło z Czoła kupuje część z dziewięciu hektarów gruntów należących do Pawła i Kazimira Morozów. Grunty te składają się z siedliska i ziemi ornej obok wioski Tuszemla, ogółem 7,79 dziesięcin. Ww. grunty graniczą, z jednej strony z gruntami Niedźwiedzia Aleksieja s. Siemiona, a z drugiej strony z gruntami Moroza Michaiła s. Konstantego, i składają się z czternastu kawałów położonych w następujących uroczyskach: Naddatki, Koło Wygona, Środkowych Naddatkach, Koło Dędu Borsuczyn, Rożan; dwa zagony, pierwszy tylny, drugi średni; dwa zagony pierwszy i drugi; dwa kawałki sianokosu w uroczyskach Jaźwiny i Niemierża. Siedlisko graniczące z gruntami Aleksieja Niedźwiedzia z jednej strony i Michała Moroza z drugiej strony. Transakcja powyższa została dokonana za sumę 280 rubli. Sumę tę otrzymał Oniszczuk od Kiczkajły przy świadkach i zobowiązał się ją przekazać po odliczeniu kosztów manipulacyjnych Morozom. Wypis ten został zrobiony na podstawie notarialnego aktu nr 31/10 z roku 1907 i wydany kupującemu grunty Iwanowi Kiczkajle, przez starszego notariusza (podpis nieczytelny)."

     W Babiej Górze dominuje nazwisko Zubrycki. Wielce prawdopodobnym jest, że powstało ono od nazwy największego zwierza puszczy - żubra, który w miejscowej gwarze nazywa się "zuber". Ludność zamieszkująca przed wiekami ostępy puszczańskie, utrzymująca się z jej darów, handlowała m.in. skórami i mięsem żubrów (podobnie jak mieszkańcy sąsiedniej Siemieniakowszczyzny). Handel taki kwitł szczególnie w Jałówce. Puszczańscy ludzie, którzy przychodzili do handlowych osad, byli ochrzczeni mianem "zubry" lub "madźwadzie", mówiono: "o, pryszli zubry i madźwadzie" ("o, przybyły żubry i niedźwiedzie"). Z tego określenia w przyszłości najprawdopodobniej wzięło się nazwisko Zubrycki i Niedźwiedź. Ludzi tych charakteryzuje dosyć masywna budowa ciała. Są oni surowi, nieustępliwi i dumni - w końcu to ludzie puszczy.

     Poniżej paszport mieszkańca Babiej Góry - dziadka Mirka Zubryckiego. Paszport został wystawiony przez władze niemieckie. Ciekawostką jest drugi używany w nim język - miejscowy, "tutejszy".

    Istnieje legenda powstania nazwy Babia Góra. Głosi ona, że dawno temu, na tej górze, pośród nadnarwiańskich bagien i pusz-czańskich ostępów, mieszkała samotnie kobieta. Nie jest wiadomym, czy zamieszkała tu sama, czy też ludność tej osady wymarła lub też wyginęła. Wiadomym jest, że przez wiele lat przebywała tu sama i w związku z tym okoliczni mieszkańcy i wędrowcy określali to miejsce mianem "Babihara" (kobieta - "baba", góra - "hara"). Jeden z mieszkańców opowiadając tę legendę umiejscowił ją w czasach biblijnego potopu.

     Istnieje też przekaz mówiący o powstaniu nazwy Babia Góra. Dawno, dawno temu pozyskaniem "owoców lasu" zajmowały się kobiety. W okresie zbioru jagód kobiety okolicznych miejscowości chodziły przez obecną Babią Górę w okolice Rękawa, Podkopowskiego oraz na tereny obecnej Białorusi. W związku z tym, że wyprawa była całodzienna, a droga trudna i daleka, prowadząca przez piękne wzgórze - również porośnięte przez jagody - kobiety robiły tu przerwę, posilały się zabranym jadłem i odpoczywały. W miejscowej gwarze kobietę określano mianem "baba" i w związku z tym, w celu określenia tego miejsca przyjęto nazwę "Babihara".

Miejsca noclegowe w Babiej Górze:


 Nazwy miejscowe z pogrubionym akcentem:

1Babihara

Script logo